Czy fotografia analogowa ma rację bytu?

aparaty analogowe

W świecie, w którym każdy z nas ma w swojej kieszeni urządzenie z przepotężnym aparatem, wbrew wszelkim zasadom, na znaczeniu stale zyskuje tradycyjna fotografia analogowa. Ma ona nadal swoich zwolenników i ku naszemu zdziwieniu możemy dostrzec, że klisze wciąż są dostępne w wielu miejscach. Czy warto zainteresować się takim obliczem fotografii?

Dlaczego warto?

Zdjęcia wykonywane taką techniką są bardziej wymagające niż to, co dzieje się teraz. Musimy stale pamiętać o tym, że mamy dostępne tylko 24 lub 36 klatek, stąd też powtarzanie danego ujęcia jest bardzo kosztowne. Musimy wtedy kontrolować to, jak wygląda nasze zdjęcie: jego oświetlenie, wyostrzenie czy głębia ostrości. Mamy jedną szansę, aby osiągnąć efekt, którego poszukujemy! Co więcej, wywołanie i ewentualne zeskanowanie zdjęć kosztuje około 30 złotych za jedną kliszę. Przeliczając to jako koszt za jedno zdjęcie, przy kliszy z 36 klatkami zapłacimy aż 1,20 za zdjęcie! To trochę dużo, prawda!

obiektyw i aparat Zenit

To nie takie praktyczne

Niestety musimy pamiętać o tym, że fotografowanie „analogiem” jest nastawione czysto na wrażenia artystyczne i nie końca nadaje się ona do pracy komercyjnej. Gwarantujemy wam, że nie spotkacie żadnego fotografa pracującego na zlecenie, który działa przy pomocy analoga! W pracy mało komu zależy na wartości czysto artystycznej, plus odpowiednie ustawianie czasu naświetlania, przysłony czy głębi ostrości jest pochłaniające. W pracy nie ma na to czasu, a na znaczeniu zyskują wtedy obiektywy z autofocusem!

aparat Zenit E

Podsumowanie

Zdjęcia analogowe nie są dla każdego. Niemożliwe jest osiągnięcie zakładanych efektów bez odpowiedniej dozy cierpliwości i wytrwałości. Nie ma tutaj opcji, aby wykonać serię 20 zdjęć i wybrać to najlepsze. Gwarantujemy wam jednak, że po romansie z tradycyjnymi narzędziami fotografa przestaniecie strzelać „na oślep” i zaczniecie zwracać uwagę na to, co zobaczycie w wizjerze.